Kiriłł Miedwiediew

— — —

bywa, że ni stąd ni zowąd
zatrzymujesz się pośrodku zaułka
w upale nie do zniesienia,
jak po deszczu, i zamierasz,
odnosisz wrażenie,
że jesteś w jakiś sposób związany z milionem dusz,
a na dodatek czujesz,
że ktoś w tej chwili modli się za ciebie.

— — —

widziałem ducha drzewa;
brał się stąd,
że jedno z drzew, stojących trochę nieopodal,
odbijało cień na słup pary,
unoszący się spod ziemi;
miraże na pustyni
tworzą się w ten sam sposób.

— — —

mango zakiełkowało, cienki kiełek
przebił od środka
ogromną włochatą kość
i wyszedł na zewnątrz;
to było coś,
co przesłoniło sobą na chwilę
wszystkie pozostałe radości

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s