Stanisław Bielski

 

* * *

Spadło lato nocą
z wieżowca
i rozsypało się w drzazgi.
Niebo dziś
gra bez charakteryzacji.
Wiatr
ma karabin wyborowy:
rozpaczliwe ptaki
padają kamieniami do góry.
Słońce powiewa wachlarzem:
zdaje się, że rudy tygrys
to wyskakuje na drogę,
to chowa się w zaroślach.

 

2008

(Z cyklu „Meteorologia”)