Tania Skarynkina

NUREK-WIRTUOZ

Pragnąc pójść za ciosem nagle
rzuca się i płynie
podkurcza jedyną nogę

stara się być
troskliwym wobec siebie
czułym pod sobą

nie przeszkadzać
milionom płetwonurków
którzy ledwo mieszczą się na dole

w zwartych rzędach
przepływają z miejsca na miejsce
inaczej by ich sparaliżowało

na swój sposób piękni okrutni pływacy
kamienicznicy sklepikarze
złodzieje mieszkań

przy najbardziej słonej ostatniej fali
przewidziana jest budowa
prowizorycznego domu

dzikie róże z komina
wyrywają się
z chropowatym trzaskiem.