Kuźma Kobłow

Wiersze (34)

Ciała rzeczy nie pamiętają gdy prosiłam je siebie nazwać
Jeszcze raz. Ciała rzeczy nie pamiętają gdy prosiłam je
Jeszcze raz. Ciała rzeczy nie pamiętają gdy jeszcze raz. Potem
Zapisywać było bardzo trudno, wszak środek
Rozstępował się tu wszędzie. Nie odpoczęłam nie
Odpoczywać długo jak gdyby jak nowiusieńka. Brzydki
Zatrzymany kadr, jest czas iść za ciosem, chyba nie, ta
Blizna na policzku tak niedorzeczna. Niech będzie ich
Dla mnie jak dobry powód lub profilaktyczne
Błędy. Jakżeż ten obrazek świerzbi.

Wiersze (38)

Nawet nieprzygotowany wybryk,
Niemalże kropla
Przezroczyste podwórze pod świtało. I szyba
I pies, na przykład,
Bezgłowy, ale niemniej sprytny niż był.
Napatrzyła się i rzuciła się przez
Ornament ustawień parkietu, wilgotną miotłę,
Na podłodze półsuche smugi, niczym
Łapy. Stereo-rysunek: wschód, piaski.
Deszcz przez szczek i ciszej. Całkowicie
Napełniła wszystkie co do jednego
Wiadra, radio powiewa skrzydłami zbyt szybko
Które wyżej rysów twarzy unoszą wokoło.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s