Nowa poezja z Ukrainy w Helikopterze

Ukraińscy poeci_8

Nowa poezja z Ukrainy

Олег Богун «Молитва / Ołeh Bohun „Modlitwa”

Ольга Брагина «мои токсичные родственники…» / Olga Bragina „moi toksyczni krewni…”

Сергей Войналович «шея цапли повторяет…» / Siergiej Wojnałowicz „szyja czapli…”

Ярослав Головань «Мой Мартьян» / Jarosław Gołowań „Mój Martian”

Михайло Жаржайло «картинка яку ти пестиш…» / Mychajło Żarżajło „obrazek który pieścisz…”

Ия Кива «соседский мальчик не желая быть замеченным…» Ija Kiwa „chłopiec z sąsiedztwa…”

Александр Кочарян «чтобы спать спокойно…» / Aleksandr Koczarian „by spać spokojnie…”

Миирослав Лаюк «Відлюдник і камінь» / Myrosław Łajuk „Eremita i kamień”

Анна Малігон «Я давно хотіла спитати: як тобі, там, потойбік війни?» / Anna Malihon „dawno chciałam zapytać…”

Евгений Пивень «многолетнее облако…» / Jewgienij Piwień „wieloletnią chmurę…”

Антон Полунин «Кто ты такой…» / Anton Połunin „Kim jesteś…”

Янис Синайко «в кронах зимних деревьев…» / Janis Sinajko „w koronach zimowych drzew…”

Аня Хромова «Важливі Речі» / Ania Chromowa „Ważne rzeczy”

Фридрих Чернышёв «женщины в возрасте от 15 до 45…» / Fridrich Czernyszow „kobiety w wieku od 15 do 45 lat…”

Reklamy

Natalia Azarowa

o żółtym i zielonym
                                                                   traktat

nieśmiertelność prywatna sprawa każdego

do wieczniezielonego z szyszeczkami
przywykasz szybko jak do wieczności
a po-godzinie zwyczajne cyprysy
znikają na rzecz palta topoli

jesień jak jesień
dotknięciami

na stacji grazi
żółty nasyp wydarzenia

proso wydarzeń
sypało się z sufitu

po drodze w mokrym i żółtym
zgromadzono niemało dobra

na podstawie tego
wyciągnięto niewody

niekiedy bywam nieśmiertelna

      czerwone dźwigi na szarym
                                                                               drugie

fermentacja między barkami
barki załadowane dwoma ogniami
dobiegają z nich wróżebne inskrypcje
zapal mój awaryjny kaganek
mój most
reflektory wyrywają się przez arfę
nawijają
liny i sznury od spodu do góry w dół
długo szeleści plusk laserunku
  wszystko prawdziwe na zawiasach
      na brzegach   nieskończoność
                    nieco rozmyta

przeciw milczeniu
                                                             traktat

                                                                       A.
weź na przykład kamień
          uwolnij go od uczuć
                                    od mnogiego
            dowiedź go do prostoty
                                  do wiecznej prostoty
          lecz wtedy niczego o nim nie powiesz
          i wtedy jest i nie jest kamieniem
                        jest wtedy wszystkim
                 oto ty i milczysz
                        nie milcz
                                 mów o kamieniu

(przekład z j. rosyjskiego)

Sasza Moroz

*
woda zaczyna szukać
jak zwał się ten, który poszedł na aleję
szybko-odbiorniki
kobiety
szaro-pomarańczowy krawat
muzeum koni
wszyscy śpią

*
za jego plecami zdarzają się wszyscy
sklejenie snu
wątpliwe
klask w głębi lasu
błądzące oczy przed przybyciem pociągu
z przeciwka, praca z pajączkiem
wątpliwe fasola
jagody
fasola
mleko

*
cicho, jak wu, zamyka się
historia piątego punktu
mięso jak piasek, mokre i suche
trawa i ciasto w świecznikach
napis na chustce
wszystko – wystarczająco duże
lejek
paznokieć
czarna linia twarz dziewczynki

(przekład z j. rosyjskiego)

Sasza Moroz

*
ogromne jesienne pole
seria opisów, w których
ogromne ryby
pomarańcze, cytryny, mielony kminek
samotworzące się obiekty
zamalowane lustra
forma sonatowa
ćwiczenie numer jeden
ślad po saniach

*
formy wyjścia za granice kręgu
piłka nożna
płaszczyzna
może czynić to, czego nauczyli ją robić
delfiny
ta
delfiny
ta ta ta to to (niskie w środku, bliżej końca)
ta to ta ta to ta

*
plunął resztkami pasty do zębów na plecy
marchew cebula jedna
ziemniaków też cztery
pomidory trzy
pierwszy dzień opadów śniegu
marksa sto siedemdziesiąt siedem pięćdziesiąt jeden
nieoczekiwane posunięcia
rybiki
trzy dni chodziliśmy po ciemku, na czwarty pojechaliśmy na dworzec i zwiedziliśmy miasto
kamienie nazębne
sny o białym śliniku
własna siwizna na cudzej głowie
sny o grudach
sny o krewnych
dwa (trzy) leśne obrazki; pociąg, spadła
szprycha
-cyna
-cyna
charyzmatycy krótkie sufity
zmięta pomięta bawełna chruszczowki
martwy ptaszek w wodzie, pełnej meduz
niedźwiadki w jadalni
rumiany chłopczyk
żelazny chłopczyk

(przekład z j. rosyjskiego)

Fridrich Czernyszow

G.
świątynia zoroastera zamknięta w niedzielę
i w ogóle znajduje się na prywatnym terenie
po kiego to żyć tam gdzie darzyli czcią ognień i zamykać go
jak szopę
polny mak, lewkonia i pasterska torba
i nieznane jasnofioletowe kwiatki
co ty tu robisz?
skrzywione czubki trampek o schody
zielona figa na drodze i
zapłacona wszechświatowi monetka
co wypadła z dżinsów w kabinie kolejki linowej
polny mak, lewkonia i pasterska torba
i maleńkie nieznane jasnofioletowe kwiatki
leczniczy wywar od wszystkiego niedobrego
mieszkanie w którym został przenocować
tak duże nie bywałem w takich od trzech lat
w ciemnej sypialni z balkonem dziwne uczucie
zastygniętej uśmiechającej się przeszłości
polny mak, lewkonia i pasterska torba
i maleńkie nieznane jasnofioletowe kwiatki
jak zdjęcie rozmytego z czasem tatuażu
w którym mimo wszystko da się odgadnąć rysy ukochanego

 

* * *

kobiety w wieku od 15 do 45
narażone są na większe ryzyko przemocy domowej
w rodzinie lub na ulicy
niż na ryzyko raka czy wypadku samochodowego
od seksu umiera więcej kobiet niż od wojny
od tego co nazywa się seksem
chuj wystrzela częściej od karabinu
chuj groźniejszy od pijanego za kierownicą
czy też zepsutych świateł
nie da się zamienić na zabawkowy
jak automat dla chłopca ze wsi
(zamienić go na zabawkowy to wstyd albo za drogo
albo i to i to jednocześnie)
tym dwóm wyraźnie nie starczyło broni
dlatego poszli okraść sex shop
by nie psuć statystyki konkurującej z wojną
i gdy trzymamy się za ręce
i nie zabijamy się nawzajem
zabijają nas za to
że ich rozbrajamy

 

* * *

co nam wspólnego/zostało
gdy spotykam zdjęcie trzeciej rzeszy
wysyłam je tobie

gdy o Bratysławie albo bdsm to żeńkie
gdy o tobie to wspominam jak pieprzyłeś się z maszą

gdy wróżę maszy myślę że to o tobie

niekiedy wchodzę na stronę loszki
tak chce się jemu napisać homofobowi
z kim spał okazuje się

czasami do innego loszki
ale niczego nie piszę
choć wszystko to wiemy

w naszym mieście było (jest?) miejsce
gdzie różnej wielkości rury
tworzą wzorzystą ścianę

wszyscy wiemy gdzie to jest

 

* * *

cóż mam napisać w swoim anonsie że
jeśli przyciągniesz mnie za pasek do siebie i rozepniesz to możesz się ciężko zdziwić

nad moją głową wieloryby przebiły sufit
nocą chlusnęła woda
i napełniła mieszkanie
mogę w nim pływać
mogę pływać już trzy lata
i przedtem mogłem, ale wcześniej
za niewielką opłatą
po prostu niczego nie czuję
ani bólu ani chłodu po skalpelu
niczego nie czuję

raz dwa trzy po ścianach cieknie woda
raz dwa trzy pociągnij mnie za pasek
wyruchaj w trzech superszybkich pociągach

i nigdy nie

 

(przekład z j. rosyjskiego)