Anna Orlicka

.

***

.

Wilgotne powietrze wiosny przekrada się do naszych słów

Wytycza między nimi ciepłe ścieżki

Spotkamy się w lutym,

Nie lodową gorączką, nie kruchym mrozami, ale

Cienkimi liniami, ledwo widocznymi,

Jak zastygłe złocące się promienie ciepła

I światła,

Zdolne roztopić śniegi

W przezroczyste strumyczki.

I w rzeczy samej, wszystko dookoła czarne i przezroczyste

Nie ma białego, zdrętwiałego, oplątanego,

Tylko skupiający wszystkie promienie w sobie

Czarny.

Skupiający i oddający

Ciepłem, słowem.

.

Reklamy