Paweł Arsieniew

.

Gagarin i my

.

.

Państwo wkrada się

przez rury każdego dnia

do każdego domu

.

Prezydent już

to dawno pochwalił

Patriarcha też

nie w ciemię bity

pobłogosławił

Teraz i tam

Gdzie dawniej nie docierało

.

Gagarin przychodzi

Po krew radzieckich dzieciątek,

Z szerokim uśmiechem,

wyciąga sztyft

.

Tym, którzy zdążyli się schować

i wyskoczyli przez okno

i zdążyli dodzwonić się

do służb ratunkowych

odpowiada serdeczny głos

Jurija Aleksiejewicza

wyjaśniając szczegóły

procedury poddania się władzy bez walki

.

i co za tym idzie wysłania

na letni obóz zdrowotny

OHP „Fatalista”

na 2 turnusy.

.

Reklamy