Tania Skarynkina

NUREK-WIRTUOZ

Pragnąc pójść za ciosem nagle
rzuca się i płynie
podkurcza jedyną nogę

stara się być
troskliwym wobec siebie
czułym pod sobą

nie przeszkadzać
milionom płetwonurków
którzy ledwo mieszczą się na dole

w zwartych rzędach
przepływają z miejsca na miejsce
inaczej by ich sparaliżowało

na swój sposób piękni okrutni pływacy
kamienicznicy sklepikarze
złodzieje mieszkań

przy najbardziej słonej ostatniej fali
przewidziana jest budowa
prowizorycznego domu

dzikie róże z komina
wyrywają się
z chropowatym trzaskiem.

Reklamy

Tania Skarynkina

.
GRUDNIOWE TRÓJWIERSZE
.

.
PROTEST

.

I zadzwonić do Marii nie zdołam

wrogowie się uaktywnili

– wymagane naliczanie minutowe za rozmowę.

.

.

ZMARTWYCHWSTANIE BIAŁOGŁOWYCH DZIECI

.

Gawędzą jedną nogą na ziemi

drugą na pedale ustawili

w myślach próbuję narysować dziesięcioletnich jeźdźców.

.

.

CIEMNE PRZEWODY

.

Szłam sama nocą z dworca

ani księżyca ani latarni

i wersy te zapisane przy żarówce pierwszej piekarni.

.

.

ZAGRANICZNY SEN O ZIMIE

.

Nocni towarzysze podróży na przejściu wieczna zima owieczki na łyżwach

ledwo nadążam chwycić za pączek jak róża tłusto ocieka

w kieszeni wielowarstwowej spódnicy.

.

.

MINUS 50 EURO

.

Przemiany w jamie ustnej

w czasie nieświeżego chleba

ucierpiał dolny ząb.

.

.

NA PORZUCONEJ DZIAŁCE

.

Partyzanckie trawy skradają się do progu

niczym dzieci po lalki do świątecznego drzewka

przy zakazanym świetle dziennym.

.

.