Nowa poezja ze Lwowa w Obszarach Przepisanych

noc. leżymy u granic+2

w najnowszym numerze Obszarów Przepisanych, w moim tłumaczeniu: http://obszaryprzepisane.com/…/uplo…/2019/04/OP07_2019-1.pdf

„Noc. Leżymy u granic.” – nowa poezja ze Lwowa / „Ночь. Лежим у границ.” – нова поезія зі Львова: Oleh Bohun Олег Богун, Marta Mokhnatska Марта Мохнацька Yanis Sinayko Янис Синайко, Галина РымбуMykhailo Zharzhailo Михайло Жаржайло у моєму перекладі, у літературному часописі „Obszary Przepisane” (Ставангер, Норвегія):

Ołeh Bohun / Олег Богун

„niedużo trzeba…” / „небагато потрібно…”
„po co ta noc…” / „навіщо ця ніч…”
„w nas swoich…” / „в нас своїх…”
„cienie, po których zachodziłaś…” / „тіні, після яких ти заходила…”
„idziemy przy niej…” / „ми йдемо при ній…”
„przed snem…” / „перед сном…”

(39-41 стор.)

Marta Mochnacka / Марта Мохнацька

„wszystko kolba kukurydzy…” / „все кукурудзяний качан…”
„tato, patrz, dorosłam…” / „тату, дивись, я виросла…”
„biały mężczyzna…” / „білий чоловік…”
„przyprowadź do mnie…” / „приведи до мене…”

(42-43 стор.)

Galina Rymbu / Галина Рымбу

„noc. leżymy u granic” / „ночь. лежим у границ”

(44-45 стр.)

Janis Sinajko / Янис Синайко

„przyjaciele dzwon i kwiaty…” / „друзья колокол и цветы…”
„mężczyzna bez znaków rozpoznawczych…” / „мужчина без опознавательных знаков…”
„powojenne zwierzę i ciuciubabka…” / „послевоенное животное и жмурки…”
„w trupie kamienia…” / „в трупе камня…”
„z głębiny…” / „из глубины…”
„po tej podróży…” / из этого путешествия…”

(47-48 стр.)

Mychajło Żarżajło / Михайло Жаржайло

nie darujcie kwiatom kobiet / не даруйте квітам жінок
„imię mężczyzny zawiera niedopuszczalne symbole…” / „ім’я чоловіка містить неприпустимі символи…”
niemowlęta / немовлята

(49-51 стор.)

Galina Rymbu

.

* * *

.

Kobieta dyszy
Niebo woła
Mężczyzna krzyczy
Tato płacze

Jesień rzuca listowiem
Puszkin leży w krwawej koszuli
Pokraki w Dumie siedzą,
Z głowami prosiąt grają w pocałunki

Pies po śniegu podejmuje ślad
Dziecko lubi psa
Wiatr przewiewa wszystkie szpary w bloku
Stół nędznie nakryty

Obrus wyszyty
Choinka się pali
Wkrótce będzie lato
Broń jest wieczna

Nienawiść nie zna granic
Place już więcej nie pachną
We wsi spłonął telewizor
Dwoje w pościeli

Kobieta dyszy
Mężczyzna krzyczy
Dziecko biegnie z górki
Czy lubisz śnieg

Policjanci płaczą
Da się żyć
Ryby rękoma jeść
Chleb deptać swój
Ronić swoje łzy

.