Gieorgij Giennis

*

miejsce pod słońcem było zajęte
przez mężczyznę na leżaku
rozwalił się na nim
na żażące się części

życie odparował upał

w palenisku głowy krzyczały
parzące węgielki słuchawek

*

po morzu ostała się
grzęda spieczonych fal

czyjeś odbarwione przez słońce płetwy

zakorkowana butelka nasienia
1954 roku ejakulacji

twarze jak spodki
z dna wyschniętej ojczyzny

* * *

WOJNĘ przynieśli z rana
z brezentu wyciągnęli

pachniała wilgotnym komfortem
i wiecznością zbiegłych roślin

usiedli czekają rozpalając
do białości wydychane powietrze

*

składnica czasu piec
na odległej zapomnianej daczy
pogrzebaczem uchylił żar
twarz poczerniała
strzępnąłem ją w lustro

*

trawy
jak węże po polu się wiją
odpełzają w dal przed wojną
drzewa
niepewnie przestawiają korzenie
wloką się w dal przed wojną
zwierzęta
niektóre rycząc niektóre pogwizdując
uciekają w dal przed wojną
ptaki
rozrzucając pióra i krzyki
odlatują w dal przed wojną
ludzie
ustami tworząc milczący obłok
od chłodu wczesnej jesieni
kołyszą się
maszerują w miejscu

(przekład z j. rosyjskiego)

Reklamy